Do Splitu trafiłam przy okazji rejsu z More Sailing i była to już moja trzecia wizyta w tym mieście. Mogłoby się wydawać, że po tylu razach nie ma tu już czego odkrywać – a jednak. Split się zmienia, przybywa nowych kawiarni i knajpek, a zaglądanie w już znane kąty ma swój urok. Dlatego zapraszam do mojego krótkiego przewodnika – co warto zobaczyć w Splicie oraz jego bliskich okolicach.
W skrócie
Kiedy jechać: maj–czerwiec lub wrzesień–październik.
Ile dni potrzeba na zwiedzanie: zalecamy 2 doby w Splicie, 5–7 jeśli planujecie okolice.
Co absolutnie zobaczyć: Pałac Dioklecjana, wzgórze Marjan, Trogir
Co zaskoczy najbardziej: Split to “żyjące”, chorwackie miasto, nie wyłącznie miejsce turystyczne.


Dlaczego Split to więcej niż punkt przesiadkowy?
Split to drugie co do wielkości miasto Chorwacji i jeden z najciekawszych portów Adriatyku. Większość osób traktuje go jako punkt przesiadkowy na wyspy – i popełnia błąd. Na spokojne zwiedzenie centrum wystarczy jeden czy dwa dni, ale okolica – wyspy, twierdze, ruiny – to powody by zostać na dłużej.
👉PRZECZYTAJ TAKŻE > Rejs po Chorwacji – jak wygląda urlop na katamaranie 🩴
Co zobaczyć w Splicie?
Samo miasto da się zwiedzić dość szybko, ale można to zrobić inaczej, uwzględniając plażowanie czy wypady po okolicy, która kusi by zostać na dłużej. Poniżej zebrałam to, co zrobiło warto “odhaczyć”.
Pałac Dioklecjana to obowiązkowy punkt numer jeden – jeden z najlepiej zachowanych pałaców rzymskich na świecie, wpisany na listę UNESCO od 1979 roku. Wejście na teren zewnętrzny pałacu jest bezpłatne, ale za konkretne atrakcje wewnątrz (Mauzoleum, piwnice, Świątynia Jowisza, dzwonnica katedry) płacicie osobno. Więcej informacji: https://diocletianpalace.com/tickets/


Wewnątrz pałacu warto zobaczyć Świątynię Jowisza – jedną z najlepiej zachowanych budowli z IV w. Do środka prowadzi najwęższa uliczka Splitu o nazwie Pusti me da prođem, czyli dosłownie „Pozwól mi przejść”. Przed wejściem stoi czarny sfinks – jeden z 12 sprowadzonych przez Dioklecjana z Egiptu. Katedra św. Duje z 57-metrową dzwonnicą jest tuż obok.
Tuż za murami pałacu stoi pomnik Grzegorza z Ninu – biskupa, który w X w. walczył o język słowiański w liturgii. Według miejscowej legendy potarcie dużego palca u jego stopy przynosi szczęście. Sądząc po wyglądzie tego palca, mało kto przechodzi obok obojętnie.

Riva to nadmorska promenada oddzielająca stare miasto od portu – palmy, ławki, restauracje przyciągają tłumy zarówno turystów, jak i lokalsów. Najpiękniej jest tu rano przy kawie, zanim zrobi się tłoczno. Wieczorami warto przejść kilka ulic dalej od Rivy – restauracje schowane w bocznych uliczkach starówki są spokojniejsze i tańsze.
Jeśli chcecie uciec od tłumów, idźcie na Sustipan – mały park na zachodnim krańcu promenady, przy dawnym cmentarzu i ruinach klasztoru. Widoki na port i klify z kwitnącymi agawami są zaskakująco piękne.
Fanom sztuki poleca się odwiedzenie Galerii Meštrovicia, która mieści się na zboczu wzgórza Marjan (o którym dalej), w letniej rezydencji zaprojektowanej przez samego artystę. Rzeźby, rysunki, park i taras z widokiem na morze. Wstęp kosztuje 13 Euro dla osoby dorosłej. Szczegóły dostępne na stronie: https://mestrovic.hr/en/gallery-mestrovic/

Kolejną atrakcją jest widokowy punkt przy morzu, który ciężko przeoczyć z perspektywy miasta – mowa o wzgórzu Marjan. Panorama wybrzeża, kościółki, wieża widokowa – to czeka Was jeśli zdecydujecie się na 30-40 minutowy marsz. Na szczyt da się wejść schodami od strony zachodniej Rivy, przy klasztorze św. Franciszka.



Plaże w Splicie są bardzo różnorodne. Bačvice to jedna z popularniejszych miejscówek miasta – piaszczysto-żwirowa zatoka 5 minut spacerem od centrum, z certyfikatem Błękitnej Flagi (międzynarodowe wyróżnienie przyznawane co roku kąpieliskom i marinom, które spełniają najwyższe standardy pod względem czystości wody, bezpieczeństwa, zarządzania środowiskowego oraz dostępnej infrastruktury). Latem bywa jednak tłoczno. Więcej przestrzeni można znaleźć na plażach przy wzgórzu Marjan – Bene (zatoczki wśród sosen), Kaštelet, Kašjuni (najpiękniejsza według wielu miejscowych) czy Ježinac tuż obok Galerii Meštrovicia. Patrząc na prawo od głównego deptaka obiecująco prezentuje się obszar Žnjan. Opcji jest naprawdę sporo, ale dobrze pamiętać o obuwiu do wody, bo zazwyczaj plaże są chociaż częściowo kamieniste i miewają jeżowce.


Które okolice Splitu warto odwiedzić?
Trogir to najbliższe z miast, które można zwiedzić. Starówka wpisana na listę UNESCO robi wrażenie. Wystarczą 3–4 godziny, żeby zobaczyć wszystko bez pośpiechu. W Trogirze łatwo dostępną atrakcję stanowi wieża, z której doskonale widać panoramę miasteczka. Położona tuż przy głównej promenadzie stanowi ciekawą atrakcję. Wstęp biletowany – 7 Euro.




Omiš to zupełnie inna energia. Miasto przy ujściu rzeki Cetiny, otoczone klifami to niespotykany widok. Stąd startują spływy kajakowe i raftingowe, więc ten punkt łączy się z aktywnością fizyczną.
Brela i klify to perełka tej okolicy. Plaża Punta Rata to idealny plan na plażowanie. Biały kamień, sosny, turkusowa woda. W sezonie bywa naprawdę zatłoczona.
Gdzie szukać przygody w okolicach Splitu?
- Kajakarstwo na rzece Cetinie w okolicach Omišu to klasyk, który nadal cieszy się popularnością. Organizowane wycieczki obejmują sprzęt oraz przewodnika. Można też wybrać rafting – adrenalina jak najbardziej realna.
- Trekking na Mosor – pasmo górskie tuż za Splitem – to opcja dla tych, którzy chcą uciec od morza bez rezygnowania z widoków na nie. Szlaki zaczynają się praktycznie od granic miasta, trudność jest zróżnicowana, ale nawet podstawowa trasa na Veliki Kabal (1094 m n.p.m.) daje widoki, za które gdzie indziej płacilibyście za kolejkę linową.
- Wspinaczka skałkowa w rejonie Omišu i Klis to nisza, ale dobrze zagospodarowana – lokalne szkoły wspinaczki oferują kursy i guided climbing.
Kiedy jechać do Splitu?
Maj i czerwiec to dobry moment, jeśli nie lubi się upałów – pogoda już słoneczna, morze jeszcze chłodniejsze niż w sierpniu, ale temperatury są już przyjemne, a tłumów jest mniej. Wrzesień i październik charakteryzuje się ciepłym morzem po sezonie.
Letnie miesiące są dobre, jeśli planujecie zwiedzanie przeplatać z plażowaniem. Termometry potrafią pokazać 35–38°C, a Stare Miasto jest zatłoczone o każdej porze.



Co warto mieć z tyłu głowy planując wizytę w Splicie?
Transport między atrakcjami w samym mieście rozwiązuje się pieszo – stara część Splitu jest kompaktowa. Aby zwiedzić pozostałe atrakcje w okolicy najlepiej wypożyczyć samochód.
Pułapka numer jeden: restauracje przy Rivie z menu w pięciu językach i zdjęciami dań. Jedzenie jest tam poprawne, ale przepłacacie. Wystarczy wejść dwie uliczki w głąb pałacu — ceny spadają, jakość rośnie.
W Splicie, mimo powszechnej cyfryzacji, gotówka wciąż jest bardzo mile widziana – płatność kartą często bywa niemożliwa. Chociaż bankomaty (ATM) są rozsiane na każdym kroku, trzeba na nie uważać, ponieważ większość z nich (zwłaszcza sieci Euronet czy popularne maszyny w turystycznych punktach starówki) nalicza bardzo wysokie prowizje oraz oferuje niekorzystne przewalutowanie (DCC).
FAQ
Czy Split nadaje się na bazę wypadową na Dalmację?
Tak, to jeden z lepszych wyborów w regionie. Masz stąd szybki dojazd do Trogiru, Omišu, Breli, Makarski Riwery, a promy odpływają do Hvaru, Brača i Korčuli.
Ile dni wystarczy na Split i okolice?
Około 2, 3 doby w samym Splicie to optymalna opcja, 5–7 jeśli chcecie zobaczyć atrakcje poza miastem, jak wyspy i czy góry.
Czy warto wynająć auto?
Warto, jeśli planujecie więcej niż dwa jednodniowe wypady poza miasto. Ceny wynajmu w maju–czerwcu zaczynają się od około 180–220 PLN za dobę za małe auto.
Czy sierpień to dobry pomysł?
Dla tych, którzy lubią ciepło, plażowanie to letnie miesiące – w tym sierpień – sprawdzą się na pewno.
