Norwegia Środkowa to idealny kierunek na intensywny, 4-dniowy wyjazd – zwłaszcza jeśli marzy Wam się wypad łączący spektakularne krajobrazy i roadtrip. W krótkim czasie można zobaczyć fiordy, surowe plaże, malownicze doliny czy urokliwe miasteczka. Ale oprócz widoków jest też druga strona medalu: koszty. Ceny w Norwegii potrafią zaskoczyć, dlatego w tym wpisie pokazujemy wszystko czarno na białym – ile zapłaciłyśmy za loty, transport na miejscu, noclegi, paliwo, opłaty drogowe i zakupy.
Tanie loty do Norwegii
Połączeń między Polską a Norwegią mamy sporo – szczególnie jeśli chodzi o budżetowe linię lotnicze. Szczególnie dobre oferty da się złapać do Skandynawii z wylotem z Gdańska.

Nam udało się kupić bilety za 136 zł w dwie strony z podręcznym bagażem (plecak kabinowy) – i to był jeden z tych momentów, kiedy nie analizuje się długo, tylko klika „kup teraz”. Lotnisko w Ålesund obsługuje głównie połączenia z większych miast skandynawskich i wybranych kierunków europejskich.
Do finalnej ceny doliczyć trzeba było logistykę w Polsce. Do Gdańska dojechałyśmy pociągiem (w obie strony za 142 zł), a dzień przed wylotem zatrzymałyśmy się na nocleg w Gdańsku (123 zł za 2 osoby), żeby nie stresować się porannym lotem. Na miejscu korzystałyśmy z taksówek (oba kursy z centrum na lotnisko i z powrotem za 87 zł).
Transport na miejscu
Jeśli planujecie zwiedzać okolice Ålesund, wynajem auta to właściwie konieczność. Po analizie ofert finalnie postawiłyśmy na auto w stylu cross z wypożyczalni Sixt. Co zabawniejsze – na miejscu w punkcie wypożyczalni obsłużyła nas Polka.

My zapłaciłyśmy 535,25 zł za wynajem, do tego paliwo wyniosło 154 zł, a opłaty drogowe 238,07 zł. Norwegia ma rozbudowany system bramek i opłat automatycznych,w okolicy Alesund jest też bardzo dużo tuneli, więc warto mieć to z tyłu głowy przy planowaniu budżetu. Tutaj super opcją było, że wypożyczalnia te opłaty ponosiła bezpośrednio i odbywało się to w sposób automatyczny (nigdzie nie spotkałyśmy się z koniecznością pobierania biletu, czy kupna winiety), a następnie ściągnęła kwotę z konta karty kredytowej.



Nocleg w Alesund
Hoteli w okolicy nie było zbyt wiele, za to mieszkań, apartamentów czy pokoi całkiem sporo (zarówno na Bookingu, jak i Airbnb). Za apartament z dwoma osobnymi sypialniami, w pełni wyposażoną kuchnią, salonem, łazienką w Alesund zapłaciłyśmy 813 zł (3 noce). Jak na skandynawskie warunki to rozsądna cena. Warto rezerwować z wyprzedzeniem i zwracać uwagę na lokalizację – w wielu miejscach ciężko o miejsce parkingowe.
Dodatkowo doszedł wspomniany nocleg w Gdańsku przed wylotem (123 zł), który potraktowałyśmy jako element logistyczny całej wyprawy.
Jedzenie i codzienne wydatki
Na miejscu postawiłyśmy częściowo na zakupy spożywcze (200 zł) i organizację posiłków (szczególnie śniadań), co w Norwegii jest bardzo rozsądną opcją. Ceny w restauracjach potrafią być naprawdę wysokie, więc śniadania, przekąski na drogę czy obiadokolacje we własnym zakresie pomagają trzymać budżet w ryzach. Wody nie kupowałyśmy wcale, bo kranówka norweska daje radę.
Jeśli chodzi o codzienne funkcjonowanie na miejscu, to zakupy najlepiej robić w popularnych sieciach supermarketów takich jak Rema 1000, Kiwi, Bunnpris czy Eurospar. Ceny w każdej z nich są bardzo zbliżone, więc nie ma większego znaczenia, do którego sklepu traficie. Produkty podstawowe (pieczywo, gotowe dania, kanapki, owoce, słodycze) kosztują więcej niż w Polsce, ale przy rozsądnym planowaniu można ograniczyć wydatki na jedzenie „na mieście”. Co gorsza zwróciłyśmy uwagę, że ta różnica coraz bardziej się rozmywa…
Jeśli wynajmujecie auto, warto wiedzieć, że w okolicy miasta bez problemu znajdziecie stacje benzynowe – m.in. 7-Eleven (dobra opcja na kawę na wynos), większe stacje typu Esso oraz mniejsze, lokalne punkty.
Polecane gastro-miejsca
Kilka miejsc, które sprawdziłyśmy w trakcie tego wypadu i możemy polecić:
- W centrum Ålesund warto zatrzymać się na klasyczne fish and chips w Jafs Brokiosken. Mała porcja kosztuje 149 NOK (ok. 55 zł), a duża 200 NOK (ok. 74 zł). Miejsce oferuje opcje na wynos lub z degustacją na zewnątrz, my zabrałyśmy więc jedzonko do naszego apartamentu.
- Na kawę i coś słodkiego oraz pogaduchy polecamy Racoon Coffee w Alesund – za zestaw cynamonka + cappuccino zapłaciłyśmy 99 NOK (ok. 37 zł). W ofercie kawiarnii były także kawy ziarniste, pięknie opakowane czekolady i inne gadżety dla maniaków napoju.
- Podróżując w stronę fiordów warto zrobić przerwę w Hygge Coffee w miejscowości Stranda – cynamonka i cappuccino kosztowały tu 87 NOK (ok. 32 zł). Przyznam, że to często taniej niż w kawiarniach w Polsce.




Podsumowanie kosztów
Poniżej zestawienie wszystkich wydatków:
| Rodzaj wydatku | Koszt |
| Loty | 272 zł |
| Pociąg do Gdańska | 284 zł |
| Nocleg w Gdańsku | 123 zł |
| Taksówki Gdańsk | 87 zł |
| Wynajem auta | 535,25 zł |
| Paliwo | 154 zł |
| Opłaty drogowe | 238,07 zł |
| Nocleg w Norwegii | 813 zł |
| Zakupy | 232 zł |
| Razem za dwie osoby | 2738,32 zł |
Po podziale na 2 osoby wychodzi 1369,16 zł na osobę 💸
