Ålesund i okolice – plan zwiedzania

Norwegia to pewniak, który potrafi zachwycić przy każdej wizycie. Dlatego kiedy pojawiły się bardzo tanie bilety lotnicze, które pozwoliły dostać się do środkowej Norwegii i spędzić tam przedłużony weekend, nie wahałam się długo. Zimy tamtejszej jeszcze nie widziałam, podobnie jak docelowego Ålesund.

Miasto położone pomiędzy fiordami a oceanem, otoczone kilkoma wyspami, z charakterystyczną secesyjną zabudową i widokami, które pozostają na długo w pamięci to świetna baza wypadowa do eksplorowania zachodniej Norwegii – zarówno w opcji city break, jak i na dłuższy road trip.

Poniżej znajdziecie sprawdzony plan zwiedzania Ålesund i okolic, który można elastycznie dopasować do liczby dni, pogody i tempa podróżowania.

Dzień pierwszy i drugi

Centrum  Ålesund i secesyjna architektura

Ålesund słynie z zabudowy w stylu art nouveau, która jest dziś jego znakiem rozpoznawczym. Miasto zostało odbudowane niemal od podstaw po wielkim pożarze w 1904 r. i właśnie dzięki temu zachowało wyjątkową spójność architektoniczną. Spacerując po centrum, bardzo łatwo dostrzec charakterystyczne elementy secesji – bogato zdobione fasady, ornamenty inspirowane naturą oraz pastelowe kolory kamienic.

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć bez konkretnego planu i po prostu dać się poprowadzić uliczkom. Portowe nabrzeże, kanały oddzielające poszczególne wyspy oraz zabudowa odbijająca się w wodzie tworzą świetne warunki do niespiesznych spacerów i fotografowania. Miasto nie jest też duże, więc da się je w pełni zwiedzić na piechotę.



Jeśli podczas pobytu w Ålesund traficie na deszczowy dzień – a w Norwegii nie jest to niczym zaskakującym – warto rozważyć zwiedzenie muzeów. 

Jednym z miejsc, gdzie warto zajrzeć jest Jugendstilsenteret, czyli muzeum secesji, które w przystępny sposób opowiada historię Ålesund i jego odbudowy po pożarze z początku XX w. Ekspozycje skupiają się na architekturze, detalach i procesie tworzenia miasta w stylu art nouveau.

Drugą propozycją jest Muzeum Rybołówstwa, które przybliża znaczenie morza i oceanu w codziennym życiu regionu. To dobra opcja, by dowiedzieć się więcej o lokalnej kulturze, tradycjach i historii związanej z rybołówstwem – branżą, która przez lata miała ogromny wpływ na rozwój Norwegii.

Po zwiedzaniu warto zrobić sobie przerwę, by uzupełnić kalorię. W centrum miasta znajdziecie niewielką budkę serwującą fish and chips, idealną na szybki posiłek w przerwie między atrakcjami. To prosta, klasyczna opcja, która dobrze wpisuje się w nadmorski charakter Ålesund. Jeśli natomiast macie ochotę na kawę, dobrym wyborem będzie Racoon Coffee – klimatyczna kawiarnia, w której można się ogrzać, odpocząć i złapać chwilę oddechu oraz poraczyć cynamonką czy innymi słodkościami.

Spacerując po centrum, trudno nie zauważyć także sklepów z pamiątkami, których jest tu kilka i są rozlokowane w niedużej odległości od siebie. To dobre miejsce, by rozejrzeć się za drobnymi upominkami z Norwegii – od klasycznych magnesów, przez wełnianą odzież, po bardziej minimalistyczne, skandynawskie dodatki. 

Aksla Viewpoint – punkt widokowy

Jednym z must-see w Ålesund jest punkt widokowy na wzgórzu Aksla. To właśnie stąd można zobaczyć miasto w pełnej okazałości – rozciągnięte na kilku wyspach, otoczone wodą i surowymi, norweskimi górami. Na szczyt można dostać się pieszo, pokonując stromą ścieżkę z okolic parku miejskiego Byparken, albo wybrać wygodniejszą opcję i podjechać samochodem pod sam punkt widokowy.


Na szczycie mieści się budynek restauracji Fjellstua, przy którym są bramki wejściowe i informacja o konieczności uiszczenia opłaty, by wejść na balkon widokowy. W momencie, gdy odwiedzałyśmy to miejsce, bramka była zupełnie otwarta, więc żadnej opłaty nie uiszczałyśmy, podobnie jak inni odwiedzający.

Wyspa Godøy i latarnia morska Alnes

Latarnia morska Alnes to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów okolic Alesund. Znajduje się na wyspie Godøy, a dojazd samochodem z miasta zajmuje niewiele czasu. W okolicy poza samą latarnią czeka punkt turystyczny z kawiarnią i pamiątkami do nabycia. Ponadto miejsce charakteryzują otwarte przestrzenie i surowe krajobrazy, które wyglądają jak żywcem wyjęte z pocztówki. To świetne miejsce na spokojny spacer wzdłuż klifów, obserwowanie fal rozbijających się o skały.


Pechowo zdjęć latarnii nie mam, bo akurat była w remoncie. Ale udało się ustrzelić kilka fajnych kadrów z plaży Sandvika położonej tuż obok oraz z okolicznego miasteczka pełnego kolorowych domków.

Høgsteinen Lighthouse

Wielkość wyspy Godøy sprawia, iż zwiedzałyśmy ją dość spontanicznie, objeżdżając miasteczka i szukając widoków z trasy. Jednym z punktów, gdzie zdecydowałyśmy się zatrzymać była niewielka latarnia morska położona przy prywatnej posiadłości. Krajobraz był iście zachwycający – dopełniały go kolorowe domki, owce i kury mieszkające na posesji. 

Dzień trzeci

Geirangerfjord – klasyk Norwegii

Kolejnego dnia udałyśmy się w dalszą podróż, bo do miejscowości Magerholm, skąd promem przeprawiłyśmy się w stronę fiordów – jednej z wizytówek Norwegii. Plan zakładał dostać się do kilku miejsc, skąd mogłyśmy podziwiać niezwykłe krajobrazy. Zaliczyłyśmy m.in. Sykkylven, Stranda,  punkt widokowy Ljøen, z którego widać Geiranger Fjord.

Geirangerfjord to jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Norwegii i choć znajduje się nieco dalej od Ålesund, wiele osób decyduje się na jednodniowy wypad właśnie w tym kierunku. Trzeba liczyć się z intensywnym dniem, ale widoki po drodze zdecydowanie rekompensują dłuższą trasę.

Droga prowadzi przez liczne punkty widokowe, a podróż i zwiedzanie “z auta” samo w sobie jest zachwycające. Bardzo mi się spodobał fragment między miejscowościami Sykklven a Straumgjerde, gdzie zatrzymałyśmy się, by podziwiać zamarznięty zbiornik wodny i jeżdżącego po nim pana. Mężczyzna nawet zaoferowal nam szwedzkie sanki, by poruszać się po lodzie, co mocno nas kusiło, ale jednak rozsądek wziął górę.

Norangsfjord – drugi punkt wyprawy

Kolejnym punktem, do którego chciałyśmy dotrzeć, była miejscowość Urke oraz sąsiadujący z nią Norangsfjord. I tu mocno zaskoczył nas krajobraz, bo do tej pory w trakcie naszego krótkiego wypadu mało doświadczyłyśmy zimy w Norwegii. Ale specyficzny mikroklimat panujący po drodze w dolinie otoczonej w pełni wysokimi górami sprawił, że na chwilę przeniosłyśmy się do prawdziwej winter wonderland. Na szczęście wynajęty samochód spisywał się wzorowo i udało nam się bezpiecznie przejechać i wrócić oblodzoną drogą.


Po drodze mijałyśmy kilka zamarzniętych jezior, kolorowe domki, obielone szczyty gór. Na końcu trasy jest miejsce, skąd promem można udać się do kolejnych miejscowości, albo trzeba zawrócić, bo droga się kończy 😀

W pobliżu znajduje się punkt widokowy, z którego ponoć można zobaczyć piękną panoramę, jednak nie byłyśmy totalnie przygotowane na kilkugodzinny hike. Chętnym polecamy jednak wpleść w plan i spróbować odwiedzić szczyt Saksa. Trasa licząca 3 km rusza z punktu przy tym parkingu – Saksa Parkering. Z łatwością odnajdziecie tabliczkę informacyjną.

Dzień czwarty


Plaża Blimssanden

Ostatniego dnia tuż przed wylotem udałyśmy się w stronę lotniska, odwiedzając po drodze okoliczną plażę. Blimssanden to szeroka, naturalna plaża, idealna na krótki postój i wypoczynek. Teren jest dostępny w godzinach 8:00–22:00 (plaża sąsiaduje z prywatną posesją, chcąc więc do niej dojechać trzeba przeciąć podwórze). Szuter jest dość wyboisty, bo trasa – choć krótka – wiedzie między polami, kończy się zaś niewielkim parkingiem. Na miejscu czeka nas surowy krajobraz, który świetnie sprawdza się na spokojny spacer i podziwianie Morza Norweskiego. Mnie najbardziej urzekła mikroskopijna latarnia, stojąca na jednej z skał wyłaniających się z morza.

Interesują Cię inne wpisy o Norwegii? Zajrzyj TUTAJ >

Paula

Dotychczasowe podróże: USA, Islandia, Tajlandia, Oman, Anglia, Szkocja, Dania, Włochy, Węgry, Portugalia, Kuba, Francja, Austria, Albania, Maroko, Tanzania, Niemcy, Norwegia, Turcja, Bułgaria, Holandia, San Marino, Cypr, Malta, Czechy, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Hiszpania, Słowacja, Grecja, Czarnogóra, Słowenia, Watykan, Polska | Sprzęt foto: iPhone 14 PRO, Nikon D5500 | Dron: DJI Spark

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top