Dlaczego warto podróżować poza sezonem

Lato i wakacje sprzyjają wyjazdom. Jednak podróże poza sezonem również mają swój urok. Szczególnie jeśli szukamy czegoś bardziej low costowego, albo wolimy bardziej intymny i pozbawiony tłumów klimat. Z tego wpisu dowiesz się, dlaczego same bardzo często stawiamy na urlop poza high season.

Bardziej przystępne ceny

W tym wypadku mechanizm jest dość prosty. Koniec wakacji najczęściej oznacza zmniejszenie popytu na turystykę. To zaś bardzo szybko przekłada się na ceny. Dużo łatwiej wtedy o “dorwanie” tanich lotów, czy znalezienie noclegów w bardziej przystępnych cenach.

Z tego właśnie powodu na wypad na Lofoty wybrałyśmy maj, a road trip przez południe Europy rozpoczęłyśmy w połowie września. W obu przypadkach pogoda sprzyjała na tyle, że nawet nasz intensywny plan zwiedzania udało się zrealizować, a przy okazji nie wydać na to majątku.

Mniej turystów

Choć turystyka na Starym Kontynencie coraz częściej staje się całoroczną, nadal zdarzają się miesiące w roku, kiedy nawet te najpopularniejsze miejsca powoli zaczynają się wyludniać. Wtedy warto wziąć pod uwagę spakowanie walizek i ruszenie przed siebie.

Paradoksalnie, genialnym czasem na podróżowanie była pandemia, kiedy pojedyncze kraje dopiero co zaczynały luzować swoje obostrzenia, a część turystów, jeszcze niepewna sytuacji, wolała spędzić wakacje w swoim własnym kraju, niż ryzykować na przykład problem z powrotem do domu. 

Dzięki temu właśnie Santorini będzie już dla nas zawsze jedną z najpiękniejszych greckich wysp kompletnie niepasującą do obrazu okupowanej przez tłumy turystów. Wręcz przeciwnie, podczas naszego pobytu tam, na przełomie września i października pierwszego roku pandemii, na ulicach Oia panowały pustki, a zachody słońca można było podziwiać bez konieczności ustawiania się w kolejce do najlepszych punktów widokowych na długie godziny przed.

Okazja na zmianę klimatu

Poza aspektem czysto finansowym lub praktycznym, podróże poza sezonem są genialnym rozwiązaniem jeszcze z jednego powodu. Pozwalają naładować nasze baterie (słoneczne:) gdy u nas akurat panuje jesienna, a niekiedy nawet i zimowa deprecha 🙂 Bo gdy w naszej części globu zaczyna robić się mroźnie, po przeciwnej stronie Ziemi rozpoczyna się latko. 

Choć, aby poczuć choć odrobinę południowego vibe’u wcale nie trzeba uciekać na drugi koniec świata. Styczeń czy luty to dobry moment, aby złapać trochę słońca nawet na Cyprze czy na Malcie. 

Większe szanse na znalezienie tego, co lokalne

Podróżowanie poza sezonem to także okazja, aby spróbować prawdziwej, lokalnej kuchni. Miejsca, które żyją tylko z turystyki są z reguły pozamykane. Zostają więc knajpki i restauracje, które wybierają głównie miejscowi. A czy może być coś lepszego, niż poznanie tego co prawdziwie regionalne, smaczne, a w dodatku niedrogie?

Poza tym, gdy kończy się szczyt sezonu, miejscowi mają znacznie więcej czasu wolnego, którym chętnie się dzielą. Dużo łatwiej wtedy dowiedzieć się co warto zobaczyć, gdzie warto zjeść czy po prostu poznać ich bliżej. 

Warunki idealne

Na południu Europy zaraz po zakończeniu sezonu woda bywa najcieplejsza. Jeśli do tego dołożymy jeszcze nadal przyjemne temperatury, brak męczących upałów i niemal puste plaże zyskujemy naprawdę przyjemne warunki do wychillowania. Szczególnie jeśli podobnie jak my od czasu do czasu potrzebujesz również ciszy i spokoju. 

W dodatku to właśnie poza sezonem dużo łatwiej jest o znalezienie fajnego noclegu totalnie z biegu. Bez wcześniejszych rezerwacji czy obawy, że wszystkie najlepsze miejsca będą pozajmowane. Nie inaczej jest również z parkowaniem. Nawet w najbardziej turystycznych miejscach znacznie prościej jest znaleźć wtedy miejsce, gdzie można zostawić auto. 

Łatwiej o urlop

Polskie lato to z reguły czas urlopu zarezerwowany dla osób z dziećmi, którzy chcąc nie chcąc muszą jakoś zorganizować swoim pociechom wakacyjną przerwę od nauki. Z tego powodu, od lipca do sierpnia grafik urlopów w firmach najczęściej pęka w szwach i dużo ciężej o elastyczność w doborze terminu. A kiedy daty naszych wyjazdów wyznaczają promocje lotnicze, zgranie wszystkiego razem wydaje się prawdziwą mission impossible. 

W takiej sytuacji podróż poza sezonem wydaje się być genialną alternatywą. Udało mi się Cię przekonać? Jeśli tak to polecam zajrzeć do innego naszego tekstu – o tym jak zorganizować zagraniczny wyjazd w 10 krokach i… zacząć szukać biletów 🙂

Ewa

Dotychczasowe podróże: Albania, Austria, Azerbejdżan, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Malta, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Słowenia, Węgry, Włochy | Sprzęt foto: iPhone 11 Pro, Nikon D5200 + Nikkor 50 mm 1:1,8G, Olympus OM-D E-M10 III + Olympus Digital 45 mm 1:1,8 | Dron: DJI Mavic Mini

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top